Strona g³ówna
" Sekret ¿ycia tkwi w tym, ¿eby umrzeæ, zanim umrzesz - i stwierdziæ, ¿e ¶mierci nie ma. "
Eckhart Tolle
Podobno ¶w. Tomasz z Akwinu pod koniec swojego ¿ycia mia³ powiedzieæ, ¿e wszystko to, co napisa³, to w zasadzie "S³oma"; nic niewarta po¿ywka dla Umys³u; podobnie mia³ uczyniæ Fritz Perls krytykuj±c niejako stworzony przez siebie Gestalt. My¶lê tak¿e, ¿e z tych samych powodów Dostojewski bardzo nisko ceni³ to, co napisa³ przed rokiem 1860; pomimo i¿ "Biedni Ludzie" przynie¶li mu s³awê nie lubi³ swojej powie¶ci. Co to za "Punkt" w ¿yciu, gdzie zegary staj±, a wszystko, co by³o, wydaje siê przys³owiow± s³om±; byæ mo¿e to mia³ na my¶li, Nietzche mówi±c o "przewarto¶ciowaniu wszystkich warto¶ci"; byæ mo¿e.
Czy ja siê zbli¿am do tego miejsca; czy mój umys³ sta³ siê bardziej czysty? Czy mo¿e ju¿ posmakowa³em PUSTKI? Tego te¿ nie wiem. Je¿eli jednak tak; to znaczy³oby, ¿e teksty, które napisa³em stosunkowo niedawno s± najczystsze. Czy to ju¿ kres pisania (piszê teraz niewiele); tego nie wiem zobaczymy, co jutro przyniesie. Im wy¿ej na ¶cie¿ce rozwoju ( im wiêksze odczucie pustki?) tym podobno mniej ludzi i relacji z nimi, ale za to s± one g³êbsze i bardziej warto¶ciowe; tak mówi Wilber; co¶ w tym jest. W roku 2004 posmakowa³em po raz drugi poczucia bliskiej ¶mierci ( pierwszy raz w 1988) osi±gn±³em swój punkt zero od tego momentu zacz±³em siê chyba budziæ. Wtedy moim credo ¿yciowym by³ UMYS£ PONAD NASTROJE nastêpnie po paru latach
ewaluowa³o ono w kierunku WOLNO¦CI OD ZNANEGO, aby doj¶æ do przekonania, ¿e MY¦L JEST MOIM WROGIEM i kto wie mo¿e kiedy¶ osi±gnê stan CZYSTEGO UMYS£U.